Zadanie obliczeniowe z chemii wygląda dla wielu uczniów jak ściana tekstu, w której gdzieś ukryto liczby. Pierwsza reakcja jest odruchowa: wyłuskać liczby i zacząć je dzielić przez siebie, aż wyjdzie coś w sensownych jednostkach.
To działa w mniej więcej jednym zadaniu na pięć. W pozostałych czterech prowadzi do wyniku, który jest liczbowo poprawny dla obliczenia, którego nikt nie prosił.
Kolejność, która ratuje punkty
Zanim policzysz cokolwiek. Bez uzgodnionego równania współczynniki stechiometryczne są zgadywanką, a to one decydują o wyniku. Samo poprawne równanie bywa punktowane osobno.
Dosłownie, na marginesie: m = 5 g, C = 0,1 mol/dm³, szukam: pH. Trzydzieści sekund, które eliminują większość pomyłek „policzyłem nie to”.
Gramy, dm³ roztworu, objętość gazu w warunkach normalnych — wszystko sprowadź do moli, zanim zaczniesz stechiometrię. Mol jest walutą, w której chemia prowadzi rachunki.
Jeśli w zadaniu podano ilości dwóch substratów, to prawie na pewno jeden z nich jest w niedomiarze. Zadanie, w którym to przeoczysz, jest stracone niezależnie od reszty obliczeń.
Jeśli szukasz stężenia, a wyszły Ci gramy, gdzieś po drodze jest błąd. Jednostki są najtańszym systemem kontroli, jaki masz.
Zapisuj drogę, nawet gdy nie znasz wyniku
Na maturze rozszerzonej z chemii punktacja jest cząstkowa. Uczeń, który zapisał uzgodnione równanie, poprawnie przeliczył gramy na mole i utknął na ostatnim etapie, dostaje realne punkty. Uczeń, który wszystko liczył w pamięci i wpisał sam wynik — jeśli wynik jest błędny, nie dostaje nic.
Puste miejsce nie daje punktów, a niepełne rozwiązanie bardzo często tak. To brzmi oczywiście, a mimo to co roku trafiają do nas arkusze, w których uczeń przekreślił poprawnie rozpoczęte obliczenie, bo „i tak nie zdążył”.
Trzy nawyki, które warto wyrobić do maja
- Zawsze wypisuj dane i szukane. Nawet w zadaniu, które wydaje się banalne.
- Zaokrąglaj dopiero na końcu. Zaokrąglenie w połowie obliczeń potrafi zmienić wynik na tyle, że wypadnie poza tolerancję klucza.
- Po każdym zadaniu zapisz jedno zdanie o tym, co było w nim trudne. Po miesiącu masz osobistą listę słabych punktów — dokładnie tę, którą trzeba powtórzyć przed egzaminem.
Chemia obliczeniowa nagradza porządek na kartce bardziej niż szybkość liczenia.
Oskar Skutnik
Utykasz na zadaniach obliczeniowych?
Na konsultacji przechodzimy przez Twój arkusz i pokazujemy, na którym z pięciu etapów najczęściej ucieka punkt. Bez opłaty i bez zobowiązań.
Umów bezpłatną konsultację
