Każda firma korepetycji twierdzi, że jej zajęcia działają. My też. Różnica polega na tym, że skuteczność tutoringu jest jednym z lepiej przebadanych tematów w ekonomii edukacji — istnieją dziesiątki randomizowanych eksperymentów, w których część uczniów losowo dostawała korepetycje, a część nie.
Przejrzeliśmy te badania. Poniżej jest to, co z nich wynika — razem z trzema ustaleniami, które są dla nas niewygodne. Uznaliśmy, że artykuł bez nich byłby wart tyle, co reklama.
Najpierw obalmy liczbę, którą powtarza pół branży
Jeśli szukałeś kiedyś informacji o korepetycjach, prawdopodobnie trafiłeś na „efekt dwóch sigm”. Benjamin Bloom napisał w 1984 roku, że uczeń uczony indywidualnie wypada lepiej niż 98% uczniów w klasie tradycyjnej. Liczba jest efektowna i cytowana do dziś.
Problem w tym, że nigdy nie została powtórzona. Analiza metodologa Paula von Hippla pokazuje, na czym stał ten wynik: na dwóch pracach doktorskich, w eksperymentach trwających trzy tygodnie, na testach pisanych pod przerabiany właśnie materiał. Do tego obie grupy trzymano do różnych standardów — uczniowie z tutoringiem musieli osiągnąć próg 90%, a klasowi 80%.
Ile realnie daje tutoring — trzy liczby zamiast jednej
Brytyjska Education Endowment Foundation przelicza wyniki badań na „miesiące dodatkowego postępu”, co jest bardziej zrozumiałe niż odchylenia standardowe. Dla korepetycji indywidualnych, na podstawie 123 badań:
- +5 miesięcy postępu średnio — ale +6 miesięcy w podstawówce i tylko +4 w szkole średniej
- w rozbiciu na przedmioty: czytanie +6 miesięcy, matematyka +2 miesiące
- pewność dowodów: umiarkowana
Ta druga linijka jest dla nas niewygodna, bo w Polsce korepetycje to przede wszystkim matematyka. Nic w badaniach nie uzasadnia tezy, że korepetycje z matematyki są szczególnie skuteczne — jeśli już, dowody wskazują w drugą stronę.
Podobnie z wiekiem: efekty są najsilniejsze w młodszych klasach. Dla klas starszych meta-analiza notuje wyraźnie niższe wartości niż średnia. Korepetycje dla maturzysty działają, ale nie tak spektakularnie, jak sugerują nagłówki oparte na badaniach z podstawówki.
A teraz konkretnie o formie online
Tu trzeba zacząć od zdania, którego nie znajdziesz w żadnym materiale marketingowym firmy korepetycji:
Nie istnieje randomizowany eksperyment, który bezpośrednio porównałby korepetycje online z korepetycjami stacjonarnymi.
Oskar Skutnik
Wszystkie badania, jakie mamy, porównują tutoring online z brakiem tutoringu. Porównania „online vs stacjonarnie”, które krążą po internecie, zestawiają ze sobą osobne badania — różniące się krajem, przedmiotem, wiekiem uczniów, liczbą godzin i tym, kto prowadził zajęcia. Z takiego zestawienia nie da się wyciągnąć wniosku o samej formie.
Co natomiast wiemy na pewno: korepetycje prowadzone w pełni online potrafią dawać efekty porównywalne z tymi, jakie literatura notuje dla tutoringu stacjonarnego.
Hiszpania: 8 tygodni, w pełni online
Badanie opublikowane w 2024 roku w *Journal of Public Economics* objęło uczniów szkół średnich z bardzo defaworyzowanych dzielnic. Program: osiem tygodni, matematyka, całość online, po lekcjach, prowadzony przez wykwalifikowanych nauczycieli matematyki w parach dwuosobowych.
- +0,26 SD na testach standaryzowanych
- +0,48 SD na ocenach końcoworocznych z matematyki
- spadek prawdopodobieństwa powtarzania klasy
To prawdopodobnie najbliższy odpowiednik tego, co robi polska firma korepetycji: online, po lekcjach, nauczyciele z kwalifikacjami, mała grupa.
Włochy: eksperyment z czasu lockdownu
Marta Carlana i Eliana La Ferrara przebadały włoski program tutoringu online prowadzony przez studentów-wolontariuszy, 3 godziny tygodniowo. Efekt na wyniki z matematyki: +0,23 SD w 2020 roku i +0,20 SD dwa lata później. Potwierdzono też zależność dawka–efekt: więcej godzin, większy efekt.
USA: wynik, który nie wyszedł
Dla równowagi: eksperyment Krafta i współpracowników, opublikowany w 2022 roku, badał tutoring online prowadzony przez studentów-wolontariuszy. Efekty: +0,07 SD z matematyki i +0,04 SD z czytania — statystycznie nieistotne.
Różnica między tym badaniem a dwoma poprzednimi nie leży w technologii. Leży w kwalifikacjach prowadzących i intensywności programu. To zresztą główny wniosek z całej literatury: forma zajęć jest dużo mniej istotna niż to, kto je prowadzi i jak często się odbywają.
Co naprawdę decyduje o skuteczności
Meta-analiza Nickowa i współpracowników sprawdziła, które czynniki zmieniają wielkość efektu. Wyniki są dość jednoznaczne:
Najsilniejsze efekty dla nauczycieli i przeszkolonych paraprofesjonalistów. Słabsze dla wolontariuszy i studentów. Najsłabsze — dla rodziców. Oba badania z wynikiem zerowym opierały się na wolontariuszach.
Większe efekty przy zajęciach co najmniej trzy razy w tygodniu. EEF wskazuje jako optymalne krótkie sesje po ok. 30 minut, 3–5 razy w tygodniu.
Ogólne dowody są mieszane, ale w trybie online przewaga zajęć jeden na jeden wydaje się wyraźniejsza. We włoskim eksperymencie tutoring grupowy dał mniejsze efekty niż indywidualny.
Osiem tygodni wystarczyło, żeby uzyskać istotny efekt w badaniu hiszpańskim. EEF wskazuje horyzont do dziesięciu tygodni jako optymalny dla intensywnego programu.
Trzy rzeczy, których wolelibyśmy nie pisać
Skoro to ma być uczciwy przegląd, muszą się w nim znaleźć także ustalenia, które nie są dla nas wygodne.
- Model „raz w tygodniu” jest poniżej progu, przy którym badania notują silne efekty. Meta-analiza wskazuje minimum trzy dni w tygodniu, a to jest częstotliwość, której większość polskich rodzin nie kupuje — łącznie z naszymi klientami. Jedne zajęcia tygodniowo nadal pomagają, ale nie ma co udawać, że to ten sam poziom interwencji co w cytowanych eksperymentach.
- Teza „najważniejsza jest relacja ze stałym korepetytorem” nie ma poparcia w dowodach ilościowych. Sami w to wierzymy i tak pracujemy, ale ciągłość tutora nie jest raportowana jako testowany czynnik w żadnej z przejrzanych meta-analiz. To hipoteza, nie ustalenie.
- Badania finansowane przez dostawców usług systematycznie zawyżają efekty. EEF obniżyła ocenę pewności dowodów dla zajęć w małych grupach właśnie dlatego, że wiele ewaluacji prowadziły podmioty komercyjnie powiązane z metodą. Dotyczy to również statystyk, które publikują firmy korepetycji — także nasze. Nasze „100% zdawalności” to dane własne z niewielkiej próby, a nie wynik niezależnego badania, i tak należy je czytać.
Więc czy korepetycje online działają?
Najuczciwsza odpowiedź brzmi: tak, przy spełnieniu warunków, które da się wypisać. Zajęcia prowadzone przez osobę z kwalifikacjami, indywidualnie lub w bardzo małej grupie, regularnie i przez co najmniej kilka tygodni — w takim układzie randomizowane eksperymenty pokazują efekty rzędu 0,2–0,5 odchylenia standardowego, także wtedy, gdy wszystko odbywa się przez ekran.
Nie działają natomiast: pojedyncze zajęcia interwencyjne dzień przed sprawdzianem, duże grupy online, nieregularność i prowadzący bez przygotowania. To akurat badania pokazują dość zgodnie.
I ostatnia rzecz, o której warto wiedzieć: w Polsce nie przeprowadzono ani jednego eksperymentalnego badania skuteczności korepetycji. Wydajemy na nie miliardy złotych rocznie i opieramy się w całości na dowodach z innych krajów. To nie unieważnia tych dowodów — ale warto mieć świadomość, że nikt nie sprawdził, jak przekładają się na polską szkołę.
Chcesz sprawdzić, czy to zadziała u Ciebie?
Pierwsza konsultacja to diagnoza poziomu i szczera rozmowa o tym, ile zajęć realnie potrzeba przy Twoim celu i czasie, jaki został. Bez opłaty i bez zobowiązań.
Umów bezpłatną konsultację
