Najczęstsza odpowiedź na pytanie „jak się uczyłeś do sprawdzianu” brzmi: przeczytałem notatki. Czasem z dopiskiem, że kilka razy i że zakreślał najważniejsze. Uczeń jest przekonany, że pracował solidnie — i szczerze zdziwiony wynikiem.
To akurat jeden z lepiej przebadanych obszarów psychologii uczenia się. I wnioski są dość bezlitosne dla czytania notatek.
Eksperyment, który dobrze to pokazuje
Roediger i Karpicke (2006) dali studentom teksty do nauki w różnych układach. Jedna grupa czytała materiał cztery razy. Druga czytała raz, a potem trzy razy odpytywała się z niego bez zaglądania do tekstu.
- Test po 5 minutach: czterokrotne czytanie 83%, czytanie + odpytywanie 71%. Czytanie wygrywa.
- Test po tygodniu: czterokrotne czytanie 40%, czytanie + odpytywanie 61%. Wynik odwraca się o ponad dwadzieścia punktów procentowych.
To jest sedno problemu. Czytanie daje realną przewagę — ale tylko przez kilkanaście minut. Uczeń, który sprawdza swoją wiedzę zaraz po nauce, dostaje sygnał „umiem to” i ten sygnał jest prawdziwy. Tyle że egzamin nie jest pięć minut po nauce.
Active recall: przypominanie zamiast rozpoznawania
Mechanizm, który za tym stoi, nazywa się retrieval practice — aktywne wydobywanie informacji z pamięci. Kluczowa różnica jest taka: gdy czytasz notatkę, rozpoznajesz treść. Gdy odtwarzasz ją z pustej kartki, przypominasz sobie ją. Rozpoznawanie jest łatwe i mało uczy. Przypominanie boli i zostawia ślad.
W tym samym badaniu z 2008 roku efekt był drastyczny: materiał, z którego studenci odpytywali się wielokrotnie, po tygodniu pamiętali w około 80%. Materiał, który po jednym udanym przypomnieniu wypadał z dalszych testów — w 33–36%. Co istotne, powtórne czytanie po pierwszym udanym przypomnieniu nie dawało żadnego mierzalnego efektu.
Jak to wygląda w praktyce
- Pusta kartka. Po przeczytaniu rozdziału zamknij zeszyt i wypisz z pamięci wszystko, co pamiętasz. Dopiero potem porównaj z notatkami i uzupełnij na czerwono.
- Pytania zamiast podkreśleń. Zamiast zakreślać zdanie w notatce, przerób je na pytanie na marginesie. Przy powtórce zasłaniasz treść i odpowiadasz.
- Zadania bez podglądu rozwiązania. W matematyce to naturalne — pod warunkiem, że nie zaglądasz do odpowiedzi po trzydziestu sekundach.
Spaced repetition: te same powtórki, tylko rozłożone
Druga technika o mocnym poparciu w badaniach to rozłożenie powtórek w czasie. Metaanaliza Cepedy i współpracowników (2006) objęła 839 pomiarów efektu rozłożenia w 317 eksperymentach — to jeden z lepiej udokumentowanych efektów w tej dziedzinie.
Praktyczny wniosek jest prosty: ta sama liczba godzin daje lepszy efekt rozbita na kilka sesji niż skumulowana w jedną. Cztery sesje po 45 minut w ciągu tygodnia biją jedną trzygodzinną w niedzielę — mimo identycznego nakładu.
Jest też druga, mniej oczywista zasada: im dalej w przyszłość ma sięgać pamięć, tym dłuższe powinny być przerwy między powtórkami. Do kartkówki za tydzień powtarzaj co dwa dni. Do matury za pół roku odstępy mogą być tygodniowe, a materiał i tak zostanie.
Czego badania nie polecają
Duży przegląd Dunlosky'ego i współpracowników (2013) ocenił dziesięć popularnych technik uczenia się i przypisał im poziomy użyteczności. Najwyższą ocenę dostały dokładnie te dwie omówione wyżej: testowanie się i rozłożone powtórki.
Za techniki o niskiej użyteczności uznano natomiast: zakreślanie i podkreślanie, streszczanie oraz ponowne czytanie. Czyli, ujmując rzecz wprost, trzy najpopularniejsze rzeczy, które robią uczniowie przed sprawdzianem.
Czytanie notatek jest przyjemne, bo wszystko wydaje się znajome. Właśnie ta znajomość jest pułapką — mylimy ją ze znajomością materiału.
Oskar Skutnik
Co zmienić od jutra
- Zamień jedną z trzech sesji czytania na sesję odpytywania z pustej kartki.
- Rozbij weekendowy maraton na cztery krótsze sesje w tygodniu.
- Przestań oceniać naukę po tym, jak bardzo materiał wydaje się znajomy. Oceniaj ją po tym, ile potrafisz odtworzyć bez zaglądania.
Uczysz się dużo, a wyniki stoją w miejscu?
Na konsultacji sprawdzamy nie tylko poziom wiedzy, ale i sposób pracy — bardzo często to on jest wąskim gardłem. Bez opłaty.
Umów bezpłatną konsultację
